kosciol sw michala archaniola rzeszow

MSZE ŚW.

NIEDZIELA

7.00, 9.00, 10.30, 12.00, 17.00, 18.30

DNI POWSZEDNIE

6.30
18.00 (czas zimowy)
19.00 (po wielkanocny)

SPOWIEDŹ

W DNI POWSZEDNIE

6.00 – 6.30
17.30 -18.00 (czas zimowy)
18.30 -19.00 (po wielkanocny)

W NIEDZIELĘ

Pół godziny przed każdą liturgią

NABOŻEŃSTWA

Pół godziny przed wieczorną Mszą św.

WTOREK

Koronka Uwielbienia Boga – ku czci św. Michała Archanioła

ŚRODA

Różaniec

CZWARTEK

Nieszpory

PIĄTEK

Koronka do Miłosierdzia Bożego oraz Adoracja Najświętszego Sakramentu

WIECZÓR ANIELSKI

Pierwszy wtorek miesiąca

KANCELARIA PARAFIALNA

Wtorek – Sobota

8.00 - 9.00
16.30 - 18.30

Kancelaria nieczynna: w uroczystość św. Piotra i Pawła (29 czerwca), w poniedziałki, niedziele i święta oraz w pierwsze piątki miesiąca.

DZIEŃ DZIECKA UTRACONEGO – 15 PAŹDZIERNIKA

„Nie płacz kochana Mamo
ja patrzę na Ciebie co rano.
Jak tylko oczka otworzę
i skrzydła anielskie rozłożę
to zaraz lecę do Ciebie
pomimo, że jestem tu- w Niebie”

 

Dlaczego 15 października?

Bo tyle trwa ciąża począwszy od 1 stycznia. Dlaczego jest tak ważny? Bo nie ma chyba rodziny, w której nie zdarzyłoby się to nieszczęście, polegające na tym, że to rodzice odprowadzają swoje dzieci do bram wieczności a nie dzieci rodziców.

Świat staje do góry nogami i wszystko ulega przewartościowaniu.

„Czas leczy rany” … taki banał często powtarza się osobom, którym zmarło dziecko. Ma to być pocieszenie, a wychodzi zupełnie odwrotnie. Zamiast powtarzania słów, które nic nie wnoszą, lepsze jest milczenie, uścisk dłoni, przytulenie, ciepłe spojrzenie, współczujący uśmiech, a przede wszystkim modlitwa. Nie ma na to żadnej reguły, choć psychologia podaje ich mnóstwo. Wszystko jednak zależy od relacji osobowej z drugim człowiekiem i wyczucia, co najlepiej w danym momencie zrobić.

Jedno jest pewne. Są osoby, u których nagle wybucha rozpacz po stracie dziecka – gdzieś wcześniej zduszona – po dwudziestu, trzydziestu latach po jego śmierci, a są również takie, które już po roku od dramatycznego zdarzenia, po przebyciu okresu żałoby są w stanie pożegnać dziecko, pogodzić się z tym faktem i zupełnie normalnie funkcjonować.

Często słyszy się „minie parę lat, zapomnisz”. A zapomnienie to nie jest uleczenie. Kiedy się o czymś „zapomina” to zawsze może się również przypomnieć i to niewiadomo w jakim niespodziewanym momencie. Poza tym czas nie jest osobą. Jak bardzo potrzebne nam są konkretne Osoby do pomocy w różnych trudnych momentach naszego życia – wszyscy dobrze wiedzą. A więc czas odpada. Wraz z „czasem” możemy powiedzieć „jakoś to będzie”. My jednak nie chcemy żeby „jakoś to było” – chcemy prawdziwego, rzeczywistego uleczenia a potem życia w całkowitym zdrowiu. A zatem czas nie przyjdzie do nas, żeby nas przytulić kiedy płaczemy, żeby wesprzeć życzliwym słowem, kiedy stoimy na krawędzi. Czas z nami nie będzie kiedy płaczemy, bo czas ucieka, ciągle jest go za mało. A my, kiedy cierpimy chcemy się zatrzymać. Często rodzice po stracie opowiadając o okolicznościach w jakich doszło do wypadku lub innego tragicznego zdarzenia mówią „moje dziecko nie żyje … dla mnie czas się zatrzymał, ale świat gna dalej na oślep.”.

Zamiast wszelkich nietrafionych pocieszeń, rodzice po stracie dziecka proszą o modlitwę, a Dzień Dziecka Utraconego jest między innymi po to, aby o tym przypomnieć naszym rodzinom, przyjaciołom, znajomym.

Wszelkie informacje dotyczące tego co dzieje się w związku z Dniem Dziecka Utraconego w innych miastach i miasteczkach znajdują się na stronie: www.dlaczego.org.pl