kosciol sw michala archaniola rzeszow

MSZE ŚW.

NIEDZIELA

7.00, 9.00, 10.30, 12.00, 17.00, 18.30

DNI POWSZEDNIE

6.30
18.00 (czas zimowy)
19.00 (po wielkanocny)

SPOWIEDŹ

W DNI POWSZEDNIE

6.00 – 6.30
17.30 -18.00 (czas zimowy)
18.30 -19.00 (po wielkanocny)

W NIEDZIELĘ

Pół godziny przed każdą liturgią

NABOŻEŃSTWA

Pół godziny przed wieczorną Mszą św.

WTOREK

Koronka Uwielbienia Boga – ku czci św. Michała Archanioła

ŚRODA

Różaniec

CZWARTEK

Nieszpory

PIĄTEK

Koronka do Miłosierdzia Bożego oraz Adoracja Najświętszego Sakramentu

WIECZÓR ANIELSKI

Pierwszy wtorek miesiąca

KANCELARIA PARAFIALNA

Wtorek – Sobota

8.00 - 9.00
16.30 - 18.30

Kancelaria nieczynna: w uroczystość św. Piotra i Pawła (29 czerwca), w poniedziałki, niedziele i święta oraz w pierwsze piątki miesiąca.

ŚWIĘTYCH OBCOWANIE

qqqqqqq.jpg…Kim my jesteśmy oni byli, kim oni są my będziemy. Na Wszystkich Świętych być może ujrzysz niebo otwarte i światło szczęśliwe, a w świetle tym twarze patrzące na ciebie…”

Czas płynie nieubłaganie, zmieniają się pory roku, przed nami kolejny jesienny miesiąc w naszym życiu. Krótkie pochmurne dni, dywan szeleszczących pod nogami liści, wiatr, deszcz, pierwsze przymrozki. Ulegamy tym zewnętrznym czynnikom popadając w melancholię i refleksję nad ludzkim życiem, które jest jak trzcina chwiejąca się na wietrze. A to, czy owa refleksja będzie radosna i pełna nadziei, czy też smutna i przygnębiająca zależy od naszej wiary – bądź niewiary – w świętych obcowanie. Listopad – miesiąc w czasie którego w sposób szczególny dokonujemy refleksji nad życiem i śmiercią, w którym częściej niż w innych okresach roku wspominamy tych, którzy odeszli do Pana, naszych bliskich i znajomych. Ten jesienny czas zadumy nad zmarłymi otwierają dwa trwale ze sobą złączone dni. Pierwszy z nich to Uroczystość Wszystkich Świętych, której początki sięgają IV w. W tym dniu Kościół oddaje cześć świętym czyli tym, którzy oglądają już oblicze Boga w niebie. Dzień ten jest niejako dniem dożynek w dziejach zbawienia, kiedy to ziarno Słowa Bożego rzucone przez Jezusa wydaje plon obfity. Tego dnia czcimy świętych i błogosławionych, którzy są owocami wyrastającymi ze śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Drugi to Dzień Zaduszny, którego główna treścią nie jest śmierć, a życie – życie nowe, życie dla Boga i w Bogu. Śmierci bliskiej osoby zawsze towarzyszy smutek i żal, lecz łagodzi go wiara, że ci, którzy od nas odeszli, posiadają nowe życie, nad którym śmierć nie ma już władzy. Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych to dzień modlitwy o to, by pogrążeni w ciemnościach śmierci mieli udział w Zmartwychwstaniu Jezusa. Tylko ci, co odeszli do Pana mogą dostąpić łaski oglądania Jego oblicza, dlatego te dwa listopadowe dni tak bardzo się ze sobą łączą, niejako wzajemnie uzupełniają. W ciągu całego tego miesiąca wielokrotnie wracamy myślami do tych, którzy odeszli, odwiedzamy cmentarze, aby poczuć ich bliskość, modlimy się za nich, by wyjednać im łaskę nieba. Pamięć o zmarłych to rzecz chwalebna. Wierzymy, że dane nam kiedyś będzie się z nimi spotkać – na uczcie Pana w Królestwie Bożym. Wiara w świętych obcowanie, czyli w ową więź łączącą nas ze świętymi i zbawionymi w niebie dodaje nam sił w codziennym życiu. Wyznacza nam cel, do którego mamy zmierzać – świętość. Osiągniemy ją żyjąc zgodnie z Bożą wolą, przestrzegając Jego przykazań i pouczeń zawartych w Słowie Bożym. Do świętości sławiącej cel życia każdego chrześcijanina prowadzi nas Duch Święty, wspierający nas swoją łaską w dobrych czynach. Niech więc długie jesienne wieczory będą dla nas czasem refleksji nad życiem i śmiercią, która nie jest końcem wszystkiego, ale początkiem nowego życia bliżej Pana Boga. Życie chrześcijanina to Życie radosne i chociaż śmierć bliskiej osoby wywołuje u nas smutek, rodzi uczucie pustki to w dalszej perspektywie wszyscy mamy lepsze życie w Domu Ojca. Nasze życie tnie nieustanna wędrówka, u kresu której czaka nas Miłujący Bóg. I tylko od nas samych zależy czy będzie to droga prowadząca prosto w Jego objęcia, czy tez droga okrężna przez bezdroża. Boże przykazania są niejako balustradą na naszej drodze, dopóki się ich trzymamy, ale gdy tylko je łamiemy to staje się ona trudna i ciężka do przebycia. Te jesienne dni to czas refleksji nad życiem i śmiercią, to czas kiedy myśląc o naszej przyszłości, o życiu wiecznym możemy dokonać rewizji własnego życia i jeśli trzeba powrócić na właściwą drogę. Jest to jednak możliwe tylko wtedy, gdy naprawdę w natłoku spraw codziennych zatrzymamy się na chwilę, by uczynić poważny rachunek sumienia i przyjrzeć się swojemu życiu. Może w czasie listopadowych odwiedzin cmentarzy warto byłoby zatrzymać się na chwilę przy grobie swoich bliskich i pomyśleć, że moje życie też przemija, a może warto byłoby coś w nim zmienić???

Ewelina Nawacka